Jak rozwijać kreatywność dwulatka?
Czy chciałabyś zostać księżniczką? A może w jednej chwili zmienić się w piękną syrenę i bawić się w podwodnym wesołym miasteczku? Czy chciałbyś mieć wspaniały sportowy samochód, pędzący z prędkością 1000 km/h, w odpowiednich sytuacjach wzlatujący w powietrze albo zmieniający się w telefon komórkowy? To wszystko na pewno jest możliwe gdy... jesteś dzieckiem.
Innowator w pieluszce
Powyższe przykłady ilustrują łatwość, z jaką najmłodsi tworzą niespotykane scenariusze i rozwiązania. Powstawanie oryginalnych pomysłów jest możliwe dzięki kreatywności, którą można zdefiniować jako proces umysłowy, którego efektem są nowe idee i skojarzenia. Skąd u dzieci ta łatwość? Czy jest to ważna umiejętność, czy też swoisty „skutek uboczny” procesu odkrywania świata?
Świat bez granic
Przed dzieckiem stoi wyzwanie – poznanie otaczającego go świata i zasad porządkujących rzeczywistość. Malec ma więc niezwykle silną motywację do eksperymentowania. Podejmuje próby rozumienia swego otoczenia z różnych perspektyw. Przykładem takiego działania jest uderzanie o ziemię różnymi przedmiotami lub zrzucanie ich z wysokości. Taka zabawa pozwala dziecku wprawiać rzeczy w ruch oraz wydobywać z nich dźwięki. Ponadto mały człowiek, który nie zna swojego otoczenia, nie uświadamia sobie także istniejących w nim granic. Dlatego swobodnie je przekracza tworząc oryginalne rozwiązania i dopasowując rzeczywistość do swoich potrzeb.
Krok po kroku...
Kreatywność przejawia się w różnorodnych zabawach, lecz najłatwiej dostrzec ją przyglądając się dziecięcym rysunkom. Zainteresowanie rysowaniem rozpoczyna się pomiędzy 2. a 3. rokiem życia. Początkowo dziecko tworzy bazgroły i nie odróżnia rysunku od przyborów do rysowania. Dlatego podczas malowania galopującego konia, kredka „galopuje” przez kartkę i ku utrapieniu rodziców, często wyjeżdża poza papier, a część dzieła przenosi się na podłogę lub ścianę. Dopiero w wieku 3 lat dziecko zaczyna rysować kształty, które można rozpoznać. Stopniowo uczy się malować z konkretną intencją – na przykład wie, że chce odwzorować dom lub psa. Starsze dzieci podejmują już próby przedstawiania wybranych emocji i rozwijają własny styl malowania.
Ważne czy modne?
Dziecięca kreatywność to coraz popularniejszy temat. Czy jest to zainteresowanie uzasadnione? Obserwacje wskazują, że stymulowanie twórczego myślenia rozwija wyobraźnię małego człowieka, ale także zwiększa jego samoocenę oraz pewność siebie. Kiedy malec samodzielnie znajduje rozwiązanie problemu, zdobywa zaufanie do własnych możliwości i nabiera odwagi do próbowania nowych sposobów działania. Gdy bawi się i rysuje, tworzy fikcyjną rzeczywistość, określając jednocześnie reguły rządzące jego światem w danej chwili. W ten sposób uczy się czym są reguły, dostrzega, że można je tworzyć i zmieniać, przestrzegać ich oraz je łamać.
Kreatywność (nie tylko) dla rodziców
Warto także we własnym zakresie kreatywnie spojrzeć na zainteresowania malucha i świadomie wykorzystać je dla jego dobra. Na przykład, mogą one ułatwić włączenie pociechy w proces przygotowania posiłku. O ile gotowanie może być dla dziecka zbyt skomplikowane lub niebezpieczne, o tyle zrobienie z jedzenia kleksa i kresek przypominających słońce na talerzu, to już bardziej odpowiednie wyzwanie. Takie przedsięwzięcia pozwalają wytworzyć u dziecka pozytywne skojarzenie z jedzeniem i do jedzenia je zachęcić.
A w praktyce...
Warto wykorzystać drzemiącą tu możliwość zwrócenia uwagi malca na posiłek w trakcie jego spożywania. Chociaż niektórzy rodzice, zwłaszcza rodzice „niejadków”, starają się tego unikać, warto jednak pamiętać, że takie „rytuały” jak „rytuał jedzenia”, tworzą podstawy do późniejszego stylu życia młodego, a następnie dorosłego człowieka. Warto więc szukać skutecznych sposobów zainteresowania malucha jedzeniem, zamiast odwracać jego uwagę na przykład telewizją. Dobrym pomysłem jest stworzenie interesującej, przyjemnej i konsekwentnej tradycji spożywania posiłku. Niech malec wie, że zbliża się stała pora posiłku. Pozwólmy dziecku włączyć się w proces przygotowań, zachęcajmy do twórczego ozdabiania potrawy, tak aby wyglądała apetycznie i interesująco. Pokazujmy pewne granice (np. określone godziny jedzenia), ale wskazujmy także na pozorność innych ograniczeń – uczmy malucha, że może być kreatywny „w życiu”, a nie tylko na placu zabaw. Bądźmy kreatywnymi rodzicami!
Brawo! Brawo! I jeszcze raz – brawo!
A w jaki sposób rozwijać twórcze myślenie u dzieci? Najważniejsze jest zapewnienie maluchowi wystarczającego czasu na zabawę oraz zróżnicowanych materiałów. Ważne jest, aby towarzyszyć dziecku kiedy się bawi, ale warto pozwalać mu przejmować „przywództwo” i chwalić podejmowane przez nie działania. Istotniejszy jest bowiem sam proces tworzenia i dochodzenia do rozwiązania, niż ostateczny wynik. W tym czasie ważna jest rozmowa z malcem – warto zadawać pytania otwarte, prosić o opowiedzenie o tym, co dziecko stworzyło i podkreślać wszystkie atuty dzieła (np. kolory, rozmiar). Jeśli mały człowiek potrzebuje pomocy, warto ją zaoferować, należy jednak unikać przedstawiania przykładów, ponieważ ograniczają one u dziecka możliwości poszukiwania nowych rozwiązań.
Rozwijanie kreatywności u dzieci, to okazja aby podarować skrzydła nie tylko im, ale także sobie, aby obudzić własne uśpione pokłady twórczości i przypomnieć sobie beztroską radość dzieciństwa. Trudno o piękniejszy prezent dla nas i dla naszych latorośli.
Alicja Waszak, psycholog