Bilans dwulatka - pomiary i badania dzieci w wieku poniemowlęcym

ANKIETA BILANS DWULATKA

Dziękujemy wszystkim mamom za udział  w ankiecie i porady związane z przygotowaniem się do bilansu dwulatka i wizytą u lekarza. Wyniki ankiety posłużą do przygotowania pomocnych rad i wskazówek, które ułatwią innym mamom właściwe przygotowanie do badania i zwrócą uwagę na kluczowe problemy.

Spośród wielu udzielonych przez Was porad wybraliśmy 5 najlepszych, których autorki otrzymają nagrody: bony Sephora o wartości 300 zł i zestawy mlek Bebiko Junior 4.

Oto nagrodzone porady:

Jestem "puszystą" mamą, mój mąż też nie należy do "chuderlaków", a nasz pierwszy synek był malutki i chudziutki. Strasznie się  tego wstydziłam na bilansie dwulatka, bo to wyglądało jakbym źle odżywiała dziecko (sobie nie żałując). Na szczęście mądra Pani Doktor wytłumaczyła mi, że każde dziecko rozwija się swoim rytmem. Sprawdziła wyniki naszego synka na siatce centylowej, porozmawiałyśmy o jego diecie i wszystko okazało się w porządku.

Moja rada to: nie stresuj się droga mamo szczupłym wyglądem swojego dziecka. Jeśli nie ma objawów chorobowych to na pewno wszystko z Wami w porządku :)

Przede mną kolejny bilans dwulatka, z drugim synkiem. Pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieci :)

Renata Ferens-Paszkiewicz

Bilans dwulatka konieczny jest z uwagi na deficyty w rozwoju dziecka, niestety jest to często bagatelizowane przez pediatrów na zasadzie "każde dziecko rozwija się indywidualnie". Jeśli Was coś w rozwoju dziecka niepokoi, to nie dajcie się, tylko walczcie o dziecko. Lepiej zrobić jedno badanie więcej, niż do końca życia mieć do siebie żal, że nic się nie zrobiło. Sama jestem tego przykładem, na własną rękę szukałam odpowiedzi na pytanie: co dzieje się z moim dzieckiem? Podczas gdy lekarz mówił mi, że za dużo oczekuję... Dziś już wiem, że miałam rację, mam dziecko z Zespołem Aspergera i dzięki własnemu uporowi zdiagnozowane na tyle wcześnie, że wszystko zmierza ku lepszej przyszłości, bo jest pod odpowiednią opieką i poddany właściwym terapiom. Strach pomyśleć, co byłoby gdybym odpuściła i czekała na cud. Dlatego sadzę, że bilans dwulatka powinien być obowiązkowy i szczegółowy, a lekarze częściej powinni brać pod uwagę to, co rodzice mają do powiedzenia, w końcu to oni są na co dzień z dzieckiem.

Hanna Milde

Jak większość jestem zapracowaną matką. Starałam się zwracać dokładnie uwagę na dziecko, jak się rozwija. Jednak w całym zabieganiu nie zauważyłam, że córce robią się koślawe nóżki. Po bilansie zaczęliśmy specjalistyczne konsultacje. Teraz dużo ćwiczymy, zwracam uwagę na to jak córka siedzi i w jakim obuwiu chodzi. Po dwóch miesiącach widzę różnicę. Mamom chcę powiedzieć, że nie wszystko da się zauważyć własnym okiem. Bilans jest bardzo ważny.

Iwona Gałabuda

Jestem mamą dwulatki i jednocześnie lekarzem rodzinnym. W swojej praktyce często przeprowadzam bilanse i te dwulatków nie należą do najłatwiejszych z uwagi na specyficzny okres rozwoju - dwulatek ma już swoje zdanie, podkreśla swoją odrębność, często jest w opozycji w stosunku do innych, lubi słowo "nie":). Warto zadbać o ciepłą, przyjazną i nie "medyczną" atmosferę takiej wizyty, ja przyjmuję w cywilnym ubraniu, nie w białym fartuchu, gabinet jest bardzo kolorowy, mamy układanki, klocki i staram się najpierw zainteresować dziecko zabawą i wtedy je obserwować, a potem badać, rozbierając po kolei. Każde dziecko wychodzi z drobiazgiem za dzielność:) i bez poczucia przymusu badania. Mama natomiast z kartką z poradami, bo w emocjach wizyty ciężko wyłowić i zapamiętać istotne informacje.

Agnieszka Reifur-Kwiecień

Przygotowujcie swoje pociechy do każdej wizyty, nie utajajcie faktu wizyty u pediatry, bo to jest dodatkowy stres dla dziecka. Starajcie się wybierać przychodnie, gdzie dziecko będzie chciało chodzić, gdzie są zabawki itd. – będzie im się dobrze kojarzyło. Zwracajcie także uwagę na pediatrę, aby starał się nawiązywać kontakt z dzieckiem, nie był tylko formalistą.

Maria

 

Zapraszamy do kolejnego konkursu –  zgłaszajcie swoje zbilansowane pociechy! więcej >>

Poleć akcję znajomemu